blog.testowka.pl

Archiwum wiadomości z Lipiec, 2009

Sztuka Wojny

opublikowany przez 26, Lip, 2009, w kategoriach Inne

Jedną z kilku ostatnio przeczytanych przeze mnie książek – nie związanych (bezpośrednio) z informatyką była książka „Sztuka Wojny” w przekładzie Jarka Zawadzkiego. Jednym słowem: „Klasyka”. Książka, którą warto przeczytać. Kilka (w Polsce) lat temu książka robiła furorę w środowisku menagerskim, jednak wszystko jakby trochę przycichło – czyżby okazało się, że praca to nie do końca wojna? Jednak na potrzeby tej notki przyjmę założenie, że praca i kariera mają z wojną wiele wspólnego.

Krótka histora – książka powstała prawdopodobnie około 740 -470 r. p.n.e. autorami są najprawdopodobniej Sun Wu i Su Bin obydwaj zwani Sun Tzu. Pierwszy po sformułowaniu trzynastu rozdziałów dotyczących sztuki wojny został generałem i pokonał wrogie armie, drugi był doradcą innego generała kilkadziesiat lat później.

„Sztuka Wojny” przyciągnęła moją uwagę ze względu na dwa aspekty – możliwość wykorzystania opisanych w niej zasad do zarządzania projektami, ludźmi – „armią”, oraz zastosowanie tychże zasad w „pojedynkach” z konkurencją i klientami. Wiele lekcji Sun Tzu udaje mi się także zastosować w życiu codzienny nie związnym z pracą – w zwykłych kontaktach międzyludzkich, rozwiązywaniu problemów, konfliktów…

Czytając książkę chwilami wydawało mi się, że czytam dobry podręcznik do agile – np. „Aby pokonać wroga trzeba jego armię rozbić na mniejsze i słabsze oddziały”, brzmi jak aby dobrze i szybko wykonać projekt należy każde zadanie rozbić na mniejsze – łatwiejsze do wykonania, „Swoje najlepsze oddziały wystawiaj przeciwko średnim przeciwnika, swoje średnie przeciwko najsłabszym, a najsilniejsze oddziały przeciwnika zostawiaj na koniec i możliwie najbardziej je rozbijaj i osłabiaj” tą zasadę można porównać do odpowiedniego rozdzielenia pracy w zespole programistów. O ile w książce były opisane tak drastyczne metody jak ścinanie niefrasobliwych generałów – o tyle w życiu raczej nie zamierzam nikogo ścinać. Zarządzanie zespołem ludzi w firmie można porównać do zarządzania armią. O ile w scrumie zespół sam się organizuje, a scrum master pełni rolę bardziej nadzorczą i wsparcia, o tyle w innych metodologiach silny lider jest konieczny. W dużych zespołach ważne jest także posłuszeństwo i dokładna wiedza na temat tego co jest czyim zadaniem oraz kto jest za co odpowiedzialny.

Na rynku w branży IT (i nie tylko) trwa nieustanna walka (jeśli nawet nie wojna), w której wszyscy walczą o klienta nie zawsze czysto. Także w tej dziedzinie możemy znaleźć wiele alegorii pomiędzy sztuką wojny a sztuką handlu/merketingu. Według Sun Tzu podstawą do zwycięstwa jest wywiad, tak też wiedza o tym kto czego potrzebuje na rynku jest kluczem do pozyskania klientów, a wiedza o tym co robi konkurencja daje możliwośc bycia zawsze o krok przed nimi.

W walce o klienta, czy w normalnym życiu przydaje się też umiejętność wprowadzania wrogów w błąd – sztuka podstępu. Czasem dobrze jest sprawić, gdy akurat mamy bardzo silną pozycję by wszyscy myśleli, że jest ona słaba chociażby po to by ją jeszcze bardziej wzmocnić, lub wykorzystać pewność siebie konkurencji. Także odwrotnie czasami trzeba umieć stworzyć pozytywną atmosferę gdy wszystko idzie źle, po to, by nie dać przeciwnikom szans na skuteczny atak.

Choć nie wiem jak byśmy się starali nasze życie pełne jest codziennych walk, sporów, wojen, dlatego polecam „Sztukę Wojny” może nie jako poradnik codziennego oszukiwania siebie i innych, ale jako dobrą wskazówkę, że tak też można i co gorsza inni to robią.

Na początku napisałem, że książka nie jest związana z informatyką – chyba jednak się myliłem – czyżby pracocholizm?? 🙂

Na zakończenie 5 zasad na drodze do wygrania wojny:

– jedność moralna ludzi z władcą
– zdolności wodza
– umiejętne wykorzystanie czasu
– umiejętne wykorzystanie przestrzeni
– dobrze wyszkolone i moralnie zwarte wojsko

Dodaj komentarz więcej...

Kurs Selenium

opublikowany przez 26, Lip, 2009, w kategoriach Agile, Automatyzacja, Praca, Testowanie

Na blogu pojawił się jakiś czas temu kurs Selenium. To dopiero początek! W mitycznych wolnych chwilach postaram się go uaktualniać i dopisywać różne ciekawe rzeczy z tym narzędziem powiązane.

Dlaczego oddzielna strona – a dlatego, że jest to narzędzie na tyle rozbudowane, oraz posiadające na tyle dużo możliwości (często trudnych do odkrycia), że warto mu poświęcić osobną stronę. Jeśli chodzi polskojęzyczny Internet ciężko jest znaleźć cokolwiek na ten temat, więc może komuś przyda się to co tutaj zamieszczę… Na razie jest tego niewiele – kilka podstawowych pojęć i sposób instalacji… Wszystko opisuję raczej z pamięci, więc mogą być tam małe błędy… Gdyby ktoś miał jakieś uwagi piszcie na maila… Gdyby ktoś odkrył coś ciekawego w tym narzędziu także proszę o kontakt…

Jak już pisałem Selenium pomimo tego, że jest to Open Source, jest narzędzie niesamowicie rozbudowany, potrafiącym przetestować prawie wszystko co jest w stanie obsłużyć przeglądarka internetowa, a ponadto umożliwia testowanie w różnych środowiskach… Ale o tym wszystkim wkórtce na stronach kursu… 🙂

Selenium jest idealnym narzędziem wspomagającym testowanie aplikacji zarządzanych agile’owo. Świetnie sprawdza się w continues integration. Za jego pomocą można łatwo przetestować większość java script na stronie, do których testy jednostkowe są często traktowane po macoszemu. Jeśłi testy są dobrze napisane i zaplanowane ich utrzymanie wcale nie jest tak kosztowne jak by się to wydawało.

5 komentarzy więcej...