blog.testowka.pl

Czy testerzy są potrzebni?

opublikowany przez 29, Sie, 2009, w kategoriach Agile, Automatyzacja, Praca, Testowanie

Wiele razy słyszałem (z różnych ust), że testerzy są niepotrzebni… Muszę się z tym zgodzić… (!?)

(…teraz strzelam sobie zawodowego samobója 😉 )

Jeśli spojrzymy na współczesne metodologie wytwarzania oprogramowanie (mowa głównie o agile) możemy dostrzec zanik roli testera w projekcie. Zwykłe przeklikiwanie się przez aplikację już nie wystarcza by sprostać wymaganiom stawianym przez współczesnych klientów – aplikacje mają być w pełni modyfikowalne i rozwijalne w dowolnym kierunku (i przeważnie są wielokrotnie modyfikowane i rozwijane), popularność zyskuje nawiązanie do prototypowania, gdzie w celu sprawdzenia czy dana aplikacja/serwis zdoła przyciągnąć uwagę klientów, najpierw wypuszcza się jego okrojoną wersję w celu zdobycia informacji na temat zapotrzebowania klientów, a dopiero później rozwija się serwis w kierunku wyznaczonym przez potencjalnych klientów. Gdy w aplikacji następuje wiele częstych zmian zwykłe klikanie staje się mało opłacalne. Jeśli np. mamy  do czynienia z serwisem społecznościowym w którym zmiany są publikowane co tydzień, ilość potrzebnych testów i możliwych scenariuszy jest tak duża, że wymagane jest zatrudnianie coraz więcej testerów.

W większości zwinnych metodologi podstawą są automatyczne testy, czy to unit testy, czy testy integracyjne zasadniczo pisane przez programistów, więc gdzie tu miejsce dla testera? Oczywiście, tester przydaje się do wykonania testów akceptacyjnych, ale to tak na prawdę szybka robota w porównaniu do długości całego cyklu wytwarzania oprogramowania. Na szczęście mało kto zdaje sobie sprawę z konieczność zapewnienia odpowiedniego – maksymalnego (w granicach rozsądku) pokrycia kodu testami (o tym innym razem),  dzięki temu testerzy mają jeszcze co robić… Testy akceptacyjne, testy sprawdzające warunki odbioru produktów będą zawsze potrzebne, więc zawód testera raczej nie zaniknie, zmienią się, zostaną okrojone jedynie jego zadania i kompetencje. Może to trochę czarna wizja przyszłości niemniej jednak jest to wizja prawdopodobna.

W dobie automatyzacji w każdej dziedzinie życia, praca testera też zostanie zastąpiona przez maszyny, testy automatyczne, konkretniej funkcjonalne testy automatyczne. W przypadku aplikacji www testy mogą być wykonywane np. przy pomocy Selenium lub innych narzędzi, gdy mamy do czynienia z aplikacjami desktopowymi np. przy użyciu TestComplete…  Narzędzia tego typu jeszcze do niedawna niedoceniane coraz bardziej zyskują na popularności i zwiększa się ich ilość. Właśnie przeczytałem o czymś co nazywa się AutoIT (ale o tym też innym razem, jak już to wypróbuje). Dlatego w projektach wzrasta rola kogoś określanego mianem Iżyniera Testów, czyli osoba która potrafi programować na tyle by pisać tego typu testy i je utrzymywać, a jednocześnie posiadająca wiedzę nt testowania aplikacji na poziomie umożliwiającym projektowanie odpowiednich scenariuszy i przypadków testowych.

Jak to mówią „potrzeba matką wynalazków”, więc sygnaturka w moim firmowym mailu zmieniła się na SQA & Test Engineer.  Awans? Raczej nie, w sumie od samego początku się tym zajmowałem, ale dopiero podczas jednej z rozmów przy piwie zostało to w pewnym stopniu sprecyzowane. Cytuje Adama: „Wg mnie każdy tester powinien być także inżynierem testów” – po przemyśleniu nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z tym stwierdzeniem. Podczas ciągłych zmian samo przeklikiwanie się przez aplikację już nie wystarczy, niemniej jednak same testy automatyczne nie są w stanie wszystkiego sprawdzić, a gdy ich ilość osiąga pewną krytyczna masę ich utrzymanie staje się zbyt kosztowne i „testerzy górą”, dlatego Tester i Inżynier Testów w jednym to idealne rozwiązanie.

Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia wszystkim testerom, którzy nie zamierzają uczyć się pisania testów. Moje mroczne wizje prawdopodobnie się nie spełnią chociażby dlatego, że znacząca większość projektów nadal jest rozwijana wg. starych metodologi i pewnie jeszcze długo będzie, a metodologie zwinne mało kto potrafi i chce w pełni wykorzystywać.


1 Trackback or Pingback for this entry

Skomentuj