blog.testowka.pl

Dlaczego nie lubię IE?

opublikowany przez streser 18, lis, 2009, w kategoriach Technologie, Testowanie, Usability

Do tej notki zainspirowały mnie ruch We don’t support IE i jemu podobne, oraz wieści o nadchodzącej premierze Internet Explorer 9. Dla mnie czyli testera między innymi stron internetowych świadomość pojawienia się kolejne przeglądarki spod znaku błękitnego “e” oznacza tylko jedno – więcej żmudnej pracy przy testach cross-browser. IE 9 to najprawdopodobniej jeszcze jeden “badziew”, którego twórcy tylko słyszeli o czymś takim jak standardy W3C, ale o ich przestrzeganiu nie ma mowy. Przecież IE i tak ma 33% rynku w Polsce, a na świecie około 37%  więc kto by się tym przejmował. Na szczęście w ciągu ostatniego roku ilość użytkowników przeglądarek od wuja Billa spadła o około 10% i miejmy nadzieję, że ten trend się utrzyma.

Dobrze, ale dlaczego nie lubię IE? Odpowiedź jest prosta – gdy mam do sprawdzenia kompatybilność jakiejś strony z kilkoma przeglądarkami to wyniki takich testów przeważnie wyglądają mniej-więcej tak:

Załóżmy, że strona była tworzona dla FireFox 3.* (Przeważnie tak jest chociażby ze względu na ilość dostępnych dodatków dla deweloperów do tej przeglądarki), więc zakładamy po przetestowaniu, że ta przeglądarka jest naszym wzorcem – zgodność oczekiwań 100%.

Zaczynamy testy w innej przeglądarce, powiedzmy starsza wersja FF 2.*  zazwyczaj znajdziemy jakieś drobne uchybienia związane raczej z ewolucją standardów (czasem nie do końca przestrzegana jest kompatybilność wstecz) wyniki takich testów utrzymują się przeważnie na poziomie 95%+.

Weźmy inną przeglądarkę niech to będzie Opera w najnowszej wersji – jeśli chodzi o CSS to możemy być prawie pewni, że wszystko jest ok, może czasem wystąpić jakiś błąd, ale to już nasza wina, że zaimplementowaliśmy coś niezgodnie z obowiązującymi standardami (wynika to z tego, że twórcy Opery są mocno związani z twórcami samego CSS i raczej przestrzegają swoich standardów), możemy się spodziewać kilku drobnych problemów z Java Scriptami, ale nic strasznego – wyniki testów około 92%+.

Przejdźmy do naszego ukochanego IE, zacznijmy od IE6 – ludzie nadal tego używają (około 10% rynku). Nawet nie chce mi się opisywać co jest nie tak: Java Scripty częściej nie działają niż działają, nie jest obsługiwana przezroczystość dla obrazków w formacie .png, CSSy dla FireFoxa można wyrzucić i trzeba pisać od nowa itd… Zgodność IE6 z oczekiwaniami 50%-, czasem tych stron po prostu nie da się otworzyć. Odrobinę lepiej jest w IE7 (obcenie największy odsetek wśród użytkowników Internet Explorera), niemniej jednak nadal względnie liczne problem z Java Scriptami. Nie wspomnę o tym, że w IE w ogóle wszystko zawsze wygląda inaczej i jeśli chodzi o CSS to nasze usilne starania by dobrać odpowiednie marginesy, paddingi i grubości ramek by wszystko wyglądało tak jak należy (w FF) w Internet Explorerze 7 będziemy musieli zapewne powtórzyć. Zgodność z oczekiwaniami około 75%+. Obecnie najnowszą wersją omawianej przeglądarki jest wersja nr 8. Tutaj widzimy już znaczącą poprawę, ale nadal czasem występują problemy z Java Scriptami, względnie mniejsze z CSS. Pomimo wszystko dość często zgłaszam błędy związane z tą przeglądarką, więc ogólna ocena na około 85%-.

Tak znaczące różnice oznaczają zwiększenie całkowitej pracy całego zespołu o kilkadziesiąt procent…

Powyższe oceny są dosyć subiektywne i opierają się na moich testerskich doświadczeniach z powyższymi przeglądarkami. Nie wspomnę już o tym, że IE przed wersją 8 był znacznie wolniejszy od pozostałych przeglądarek. Jedynym atutem jest, to że dzięki ładowaniu podczas startu systemu dużo szybciej uruchamia się za pierwszym razem. Niemniej jednak wadą IE jest to, że można go używać jedynie pod Windowsami.

Tak, zdecydowanie nie lubię Internet Explorera. Niemniej jednak ze względu na jedną trzecią udziałów w rynku jesteśmy zmuszeniu dostosowywać nasze aplikacje do pseudostandartów Microsoftu. Pojawienie się kolejnego Internet Explorera oznacza dla mnie zwiększenie ilości testów o jakieś 20% – testów które i tak są już redundante (dla FF2, FF3, IE8 i IE 7). Także wielkie dzięki. Może przynajmniej IE9 wyprze IE6, ale szanse na to są małe, gdyż IE6 jest głównie używane w korporacjach, a tam procedury zmiany narzędzi są dość skomplikowane, a poziom świadomości technicznej osób za to odpowiedzialnych jest raczej niski. Można śmiało stwierdzić, że ze względu na zwiększenie ilości pracym a co za tym idzie czasu, który jest potrzebny by wypuścić jakąś stronę/aplikację na rynek nieprzestrzeganie przez twórców przeglądarek tego typu wszystkich ustalonych wcześniej standartów stanowi świadome lub nie opóźnianie rozwoju Interntetu, co w dzisiejszych czasa oznacza spowolnienie rozwojuz cywilizacyjnego, na który Internet ma dość duży wpływ. Może za tym wszystkim stoją szlachetne idee zmiany świata przez gości z Microsoftu. Przypomina mi się pewne powiedzenie: “Chcesz zmienić świat na lepsze – zacznij od siebie”.


Skomentuj

Podgląd komentarza: