blog.testowka.pl

Scrum jest narzędziem.

opublikowany przez 10, Maj, 2010, w kategoriach Agile, Scrum, Zarządzanie

Scrum to nie filozofia, to nie religia, nawet nie metodologia – to tylko proste narzędzie. Zauważyłem, że wielu ludzi próbuje uczynić ze Scruma jakąś metodologię do wszystkiego. Moim zdaniem Scrum powstał dlatego, że niektórzy mieli już dosyć sformalizowanych metodologii. Miał z założenia być prostym narzędziem oferującym kilka artefaktów, a wszystko inne miało zależeć od wizji i potrzeb użytkowników. Wspomniane artefakty to Backlog, Iteracje, Daily Scrum, Burndown Chart, Scrum Master oraz Product Owner (chyba o niczym istotnym nie zapomniałem). Wszystko inne powstało na potrzeby konkretnych projektów/użytkowników. Scrum miał być narzędziem dla każdego, narzędziem które miało być kompatybilne z różnymi metodologiami i narzędziami.

Dlaczego Scrum staje się rozbudowaną, coraz mniej zrozumiałą metodologią? Wielu użytkowników Scruma z powodzeniem zastosowała go wraz z innymi rozwiązaniami z pod znaku Agile i nie tylko, po czym próbowali swoje sukcesy i spostrzeżenia jak najbardziej uogólnić i przekazać innym. Niemniej jednak to co z tego powstało nie nazwał bym już Scrumem samym w sobie, Scrumem – narzędziem, tylko raczej Scrumem metodologią opartą o Scrum jako narzędzie, a wzbogaconą o wiele artefaktów i rozwiązań z innych metodologii i narzędzi. Należy zatem rozróżniać Scrum od wszystkiego co Scrumopochodne co możemy znaleźć w wielu często interesujących publikacjach i na wielu szkoleniach/konferencjach.

Owszem, takie rozwiązania są często bardzo wartościowe, niemniej jednak zanim wprowadzi się je w życie należy się zastanowić czy na prawdę tego potrzebujemy. Czasem warto stosować sprawdzone wcześniej przez innych rozwiązania, lecz czasem warto też wrócić do korzeni, do podstaw i na nich zbudować własny framework scrumowy idealnie dopasowany do projektu, zespołu oraz warunków.

Scrum Master to praca na pełny etat właśnie dlatego, że jednym z zadani mistrza młyna jest rozwijanie metodologii i eksperymentowanie z nowymi narzędziami by jak najbardziej zwiększyć wydajności i jakość pracy. Ale o tej konkretnie roli Scrum Mastera może innym razem.


8 Comments for this entry

  • Łukasz Herok

    Zgadzam się z twoimi spostrzeżeniami. Także zauważyłem, że zaczyna się to robić sztuka dla sztuki. Niektórzy gubią już cel – wytworzenie oprogramowania dla klienta. Ślepo podążają za zasadami – to trzeba robić tak, a tego się nie robi, nie próbują wyjść poza ramy. Jednak w swoim poście nie poruszyłeś istotnego tematu. W okół samej idei Scrum (Agile) powstaje co raz większy biznes. Napędza on developerów w wierze, że jest to swojego rodzaju nowa filozofia, której należy przestrzegać jak Dekalogu od A do Z.
    A w końcu chodzi przede wszystkim o to, żeby być agile 🙂

  • streser

    Kwestie biznesu pominąłem celowo (w przygotowaniu notka dedykowana całej tej polityce i ‚biznesowi’)…

    Jeśli chodzi o przekształcanie Scrum w filozofię to coraz bardziej przeraża mnie to jak ludziom którzy używają tego narzędzia wydaje się, że samo używanie Scrum zwolni ich od myślenia, od rozwijania procesu… Moim zdaniem Scrum jest jednym z narzędzi co ciągłego udoskonalania procesu i właśnie to jest jego największą zaletą… Niektóre artefakty, takie jak burndown, czy burnup dają pewne możliwości nadzorowania i wczesnego wychwytywania nieprawidłowości po to by można było je jak najszybciej wyeliminować…

  • Katarzyna Rogowska

    Hmm błąd strony czy moderacja komentarzy? 😉

  • streser

    A o co chodzi?

    Moderacje ograniczam do zatwierdzania komentarzy nie będących spamem… Jednak nie wszystko wyłapuje Aksimet…

  • Katarzyna Rogowska

    Wycięło komentarz, który tu parę dni temu popełniłam… 😐

  • streser

    Hmm… Conajmniej dziwne… Jedyny wcześniejszy Twój komentarz jaki widzę jest do wpisu Rola Scrum Mastera. Może coś akurat serwer nie wyrobił…

  • kavka

    Dlaczego osoba o takim doświadczeniu zawodowym (dział „O sobie samym”) używa błędnie słowa „metodologia”? Angielskie „methodology” w odniesieniu do opisywanych przez Pana zagadnień tłumaczone być powinno na „metodykę”. Metodyka i metodologia to dwa różne pojęcia.

    Niestety jest to dość powszechny błąd wprowadzony i propagowany w wielu książkach przez tłumaczy, którzy stosują językową kalkę bez zajrzenia do polskiego słownika.

  • streser

    Faktycznie byćmoże używam błędnie tych dwóch pojęć. Postaram się dokładniej zgłębić ten temat (dopisuje do planowanych notek 🙂 ). Niemniej jednak było to już kiedyś poruszane przez Polskiej Grupie Scrum (o ile dobrze pamiętam) i z tego co wiem skończyło się na wojnie ideologicznej.

    Podobnie było w kontekście tego jak właśnie interpretować Scrum – czy jest to narzędzie, czy metodyka, czy też metodologia. Czy jest to „tool” czy może bardziej „framework” była na ten temat nawet krótka dyskusja na grupie SPINowej.

    Jak widać w powyższej notce moje poglądy na ten temat z czasem się znacznie zmieniły. Ludzie są zbiorem doświadczeń i także w tym przypadku doświadczenia zawodowe skierowały mnie na inny tok myślenia.

Skomentuj