blog.testowka.pl

Archiwum wiadomości z Wrzesień, 2011

Procedury i narzędzia

opublikowany przez 05, Wrz, 2011, w kategoriach Agile, Praca

„Ludzie i interakcje ponad procedury i narzędzia” – łatwo powiedzieć – trudniej zrobić.

Pierwsza myśl, która pojawia się, gdy zostajemy managerami w firmie IT, w której panuje chaos:
– „Trzeba ten chaos posprzątać”
– no dobrze, ale jak?
– „Wprowadźmy procedury, które uporządkują chaotyczne procesy…”
To nie działa! – wiem, bo sprawdziłem. Procedury są fajne, ale…

Po wprowadzeniu procedury mającej usystematyzować proces wdrażania aplikacji na serwery produkcyjne, bardzo szybko okazuje się, że rzeczy tak oczywiste jak wydawanie tylko ze stabilnego brancha, czy w ogóle posiadanie czegoś takiego jak stabilny branch nie dla wszystkich są oczywiste, a skoro nie ma tego szczegółowo opisanego w procedurze to kto by się tym przejmował. Ponadto dosłownie od razu pojawia się spychologia typu: „MY zakodowaliśmy już swoje teraz ONI niech się martwią jak to wydać”.

Aby poradzić sobie z codzienną „bieżączką” wynikającą z nadmiaru zadań krytycznych do zrobienia „na już” wprowadzamy proste kryteria oceny krytyczności i nadawania priorytetu zgłoszonym ticketom. Po chwili okazuje się, że zapis w stylu: „Jeśli błąd powoduje znaczące straty finansowe to można nadać mu priorytet krytyczny” jest podstawą do wielu nadużyć i 80% zgłaszanych ticketów ma priorytet krytyczny, a autorzy powołują się na „znaczące” wg nich straty finansowe, chociaż nie są w stanie, czy też nie mogą podać żadnych kwot.

Narzędzia, które wprowadzamy w dobrej wierze, po to by uporządkować pewne elementy procesu bardzo szybko obracają się przeciwko nam. Wprowadzane procesy powodują zanik i rozproszenie odpowiedzialności za wykonywane zadania. Niby posiadanie procedury daje większy komfort pracownikom bo pozwala w każdym momencie się na tą procedurę powołać ale z drugiej strony okazuje się, że jej nadinterpretacja szybko zwalnia co niektórych z myślenia.

A gdyby tak spróbować usiąść razem z innymi i po prostu robić te wydania w sposób, który pozwoli na opanowanie chaosu, robić je wspólnie aż do momentu, gdy wszyscy nauczą się robić to dobrze, zrozumieją po co robić to dobrze, zrozumieją, że sami mogą mieć wpływ na to by robić to jeszcze lepiej…

A gdyby tak spróbować uświadomić zgłaszających tickety, po co te priorytety wprowadzamy i że jeśli sami nie dojdą do tego jak sortować zadania według priorytetu to wiele ważnych rzeczy po prostu umknie… A gdyby tak w ogóle zlikwidować priorytety i robić zadania według uznania…

Czasami wdrażając Agile zapominamy o podstawowych zasadach właśnie takich jak ta z manifestu mówiąca o ludziach i interakcjach. Czasami zdarza się, że tak bardzo jesteśmy zapracowani tworzeniem nowych procedur, pisaniem dokumentacji i samym wdrożeniem, że nie zauważamy, iż ludzie nie są gotowi na wymyślane przez nas procedury. Czasami, a nawet często bywa tak, że procedury są tylko łatą nalepioną na problemie, gdy źródło problemu jest zupełnie gdzie indziej – gdzieś głębiej, a zgodnie z Lean problemy należy rozwiązywać a nie szukać drogi na około, rozwiązywać poprzez eliminowanie przyczyny powstania problemu.

3 komentarze więcej...