blog.testowka.pl

To nie proces ale ludzie odnoszą sukcesy

opublikowany przez 02, Paź, 2012, w kategoriach Agile, Kanban, Praca, Programowanie, Scrum, XP, Zarządzanie

Zaczynają mnie męczyć licytacje (w których jeszcze do niedawna zdarzało mi się uczestniczyć) o to, który proces, która metodyka jest lepsza, dzięki której metodyce osiągniemy większe sukcesy. Propagatorzy i zwolennicy różnych mniej lub bardziej zwinnych podejść do wytwarzania oprogramowania prześcigają się w wynajdowaniu przeróżnych case-studies, które miały by być materiałem dowodowym potwierdzającym, że to właśnie metodyka X a nie Y jest lepsze i dzięki niej „projekty” kończyły się sukcesem. Czy Kanban jest lepszy od Scrum, czy na odwrót? Które praktyki z XP dają lepsze efekty? Waterfall vs Agile? Testowanie manualne vs Automatyzacja (…chyba się zapędziłem 🙂 )? I tak dalej…

Moje doświadczenie pokazuje natomiast, że to nie żadna metodyka czy proces były kluczowym czynnikiem sukcesu w projektach, w których uczestniczyłem, lecz ludzie, którzy do tego sukcesu doprowadzali. Na przykład oprogramowanie – projekty które realizowaliśmy w Code Sprinters nie odnosiły sukcesów dlatego, że używaliśmy Scrum, stosowaliśmy programowanie w parach, pisaliśmy testy automatyczne i staraliśmy się wszędzie stosować TDD… Osiągaliśmy sukcesy dlatego, że my – ludzie, którzy wytwarzali ten software potrafili do tych sukcesów doprowadzić. Scrum, TDD, Pair Programming, Testy automatyczne etc. to były tylko narzędzia, bardzo pomocne narzędzia, które w sprawnych, doświadczonych rękach były odpowiednio wykorzystywane.

Jeśli rzeźbiarz nie rzeźbi z pasją, nie ma talentu i nie ma pojęcia w temacie obróbki materiału w którym rzeźbi to bez względu na to jak dobre dłuto mu damy rzeźba arcydziełem raczej nie będzie”

Podobnie z oprogramowaniem. Jeśli tego co robimy nie robimy z pasja to niestety efekty naszej pracy będą co najwyżej średnie. Jeśli nie posiadamy wystarczającej wiedzy na temat technologii, którą stosujemy i ciągle nie wzbogacamy tej wiedzy to z pewnością nie unikniemy wielu błędów. Nawet jeśli metody i procesy są tylko(?) narzędziami to wcale nie znaczy, że możemy o nich zapomnieć. Umiejętne posługiwanie się narzędziami jest kluczowe – czym byłby rzeźbiarz bez dłuta, albo taki, który tym dłutem posługiwać się nie potrafi.

Odpowiedni ludzie, którym zapewniamy odpowiednie warunki do pracy to jest właśnie to co sprawia, że różnego typu narzędzia (metodyki, procesy, praktyki, technologie, etc.) działają tak jak powinny i w efekcie prowadzą do sukcesów.

Udowadnianie że metoda X jest lepsza od Y nie ma najmniejszego sensu. Wszelkie porównania także są bezcelowe, gdyż nie sposób zapewnić odpowiednio laboratoryjnych warunków, by jakiekolwiek miarodajne testy przeprowadzić. Nawet tan sam zespół będzie lepiej pracował używając danego zestawu narzędzi nie dlatego, że narzędzia są lepsze ale dlatego, że akurat te narzędzia bardziej do tego zespołu pasują.

Kiedyś, ktoś zapytał mnie na jakiejś konferencji czy Agile jest dla każdego – a jeśli nie to co zrobić z tymi, którzy do tego modelu nie pasują. Osoba pytająca była managerem w organizacji, która przymierzała się do Agile. Moją odpowiedzią było pytanie: „Jakie jest najważniejsze zadanie managera w organizacji? Takie, które ma zasadniczy wpływ na wszystkie inne decyzje np. o procesach i metodykach?”. Podstawą jest stworzenie zespołu i dobór odpowiednich osób do odpowiedniej pracy.

Niestety chyba powoli o tym zapominamy – zbyt często managerowie są zatrudniani do już istniejących zespołów, lub są wyłaniani z tychże zespołów drogą awansu. Często manager ma związane ręce w kwestii doboru osób do zespołu. A to właśnie odpowiedni dobór osób do wykonywania danego rodzaju pracy jest kluczowy. Pomijam już fakt, że sam proces doboru jest bardzo trudny i często pomimo najlepszych starań kończy się pomyłkami.

Co by się stało gdybyśmy nagle naszym programistom kazali budować domy?”

A co jeśli programistom php każemy od jutra pisać kod w C, albo na odwrót. Co jeśli ludziom z piętnastoletnim doświadczeniem w korporacyjnych procesach predykcyjnych nagle każemy przesiąść się do małych wskroś-funkcjonalnych zespołów pracujących w sposób czysto empiryczny.

Niektórzy programiści może i dom wybudują – ale raczej nie wszyscy są do tego zdolni…


Skomentuj