blog.testowka.pl

W odpowiedzi na: Organizacja na diecie

opublikowany przez 14, Maj, 2013, w kategoriach Agile, Kanban, Scrum, Zarządzanie

W odpowiedzi na ostatni wpis dostałem świetny feedback od Michała Gozdery, który zwrócił uwagę na szczegóły, które mi umknęły. Poniżej mail od Michała wraz z moimi komentarzami.
Dzięki za ostatni wpis na blogu. Trafiłeś w sedno bo akurat w firmie walczymy z wdrożeniem Scruma, a prywatnie walczę z kolejnym podejściem do diety. Dzięki temu że zwróciłeś moją uwagę na tą analogię mam sporo nowych przemyśleń dotyczących i jednego i drugiego.
Jedno z pierwszych przemyśleń dotyczyło tego że zrobiłeś w tym rozumowaniu jeden krok za mało. Zupełnie nie kupuję tego że celem diety jest zmiana nawyków żywieniowych albo celem wdrożenia np scrum w firmie jest zmiana myślenia czy uczynienie jej zwinną. Po kolei jak ja to widzę:
Dieta u mnie:
1. Trzymam się diety którą sobie ustalam bo…
2. chcę zmienić swoje nawyki żywieniowe bo…
3. chce schudnąć i dodatkowo utrzymać tą wagę bo…
4 dzięki temu chcę osiągnąć to co jest dla mnie ważne: być zdrowym żeby móc się cieszyć życiem – bawić się z córką, móc pograć w kosza z kumplami i nie zdychać po 10 minutach biegania itd.
Zgadzam się! Faktycznie o jeden krok za mało! Jak to mówią szefc bez butów chodzi – cały czas powtarzam swoim zespołom żeby zawsze mieli świadomość celu, dla którego coś robią. Ale takiego prawdziwego. By zawsze zwracali uwagę na to, co ich na prawdę motywuje i co jest dla nich ważne – nie tylko w pracy ale i w całym życiu. Żeby wiedzieli DLACZEGO coś robią. Zmiana nawyków żywieniowych nie jest celem samym w sobie.
Pkt 2 to też nie cel tylko środek, to najlepszy kolejny krok który w tym momencie widzę żeby osiągnąć 4, ale są większe szanse osiągnąć 4 inną ścieżką to zmienię to bez sentymentu. Jeśli patrzymy na 2 jako na cel a nie widzimy 4 to wiążemy sobie ręce. Zmienić cel jest zdecydowanie trudniej niż ścieżkę do niego.
To jest chyba kwestia nie tyle środków – co świadomości tego, po co dane środki są i jak je stosować. Co moga nam dać etc. Ale tak jak napisalem powyżej – faktycznie 2. nie jest celem samo w sobie. To jest raczej świadomość tego jak działają narzędzia które chcemy stosować. Dzięki tej wiedzy możemy z tych narzędzi korzystać lepiej i mamy szanse na to, by faktycznie zadziałały i pomogły nam osiagnąć cel.
Zmiana w organizacji:
1. Wdrażamy scruma bo …
2. chcemy zmienić swój mindset i być jako organizacja zwinni bo…
3. chcemy regularnie dostarczać działający soft bo…
4. chcemy dawać klientom to czego potrzebują i dzięki temu zarabiać kasę
4 to chcąc nie chcąc cel ostateczny w biznesie. Masz rację że 1 to środek ale 2 i 3 również. Jeśli firma zarabialaby bez bycia agile to byłoby ok, jeśli bez dostarczania sotfu zarabiałaby coraz większą kasę to też byłoby ok. Sytuacja z różnicą w spojrzeniu na 2 jako cel i jako środek do osiągnięcia celu jest analogiczna jak przy diecie.
Zgodzam się. Zwłaszcza z tym, że nawet jeśli organizacja nie jest Agile i nie dostarcza softu ale zarabia pieniądze to nie ma sensu przejmować się tym jak to robi. Tak jak jeśli jesteśmy w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej oraz cieszymy się zdrowiem to nie ma sensu stosować żadnych diet na siłę.
Pokazanie 2 jako cel może mieć dobre strony bo jesteśmy bardziej zmotywowaniu żeby go osiągnąć. Mniejsze są pokusy że damy sobie spokój przy pierwszych niepowodzeniach. Można to wykorzystać ale to śliskie. To byłoby oszukiwanie samego siebie albo ludzi których przekonujemy do scruma.
Chyba faktycznie coś istotnego mi w tym wpisie umknęło. Celem jest to co napisałeś w 4. – zarabianie kasy. Zarabianie kasy poprzez dostarczanie działającego oprogramowania klientom. Oprogramowaia, którego potrzebują. Oczywiście to przeważnie jest jeszcze za mało by osiagnąć cel (kasa) – potrzebujemy jeszcze na przykład sprzedaży. Oprócz tego ważne jest to, by robić to wszystko nie tylko dla pieniędzy ale dla jakiejś większej idei – w ten sposób powstawały najwieksze i najlepsze firmy.
Zupełny bonus który przyszedł mi do głowy to kwestia transparentnosci. Przekonuję developerów czy Scrum Masterów, że nawet jeśli nie dowieźli sprintu to i tak warto zaprosić jak najwięcej ludzi na review, przyznać się że ten jeden kroczek się nie udał i powinniśmy o tym pamiętać i nie wypierać żeby nie zapomnieć nauki jaką możemy z tego wynieść a… ważąc się codziennie zapisywałem wyniki w aplikacji do tego (wykresiki i inne bajery;)) i jak okazywało się że jest gorzej niż dzień wcześniej to zawsze znalazłem wymówkę żeby tego nie wpisać żeby nie psuło mi statystyk. Dziś sam dałem sobie za to w pysk 😉
Tak! To jest istotne także dlatego, że wiele osób jest zależnych od tego jak my jako zespół pracujemy i co dostarczamy. Większosć z tych osób potrzebuje informacji – jak najwcześniej – by podejmować decyzje. Wiele razy widziałem sytuacje, w których na przykład obok zespołów pracująćych w Scrum był tradycyjny product management, gdzie na Wykresach Ganta ktoś w genialny sposób zarządzał całościową produkcja skomplikowanych produktów. Jedyncze czego potrzebował to wartościowe informacje, by zasilić swoje algorytmy optymalizacji szeregów produkcyjnych. Im wcześniej i im więcej informacji otrzymywał tym lepiej mógł zareagować.
Jeszcze raz dziękuję za feedback. I oczywiście będę wdzięczny za kolejne komentarze!

Skomentuj