blog.testowka.pl

Kolejny post o diecie

opublikowany przez 21, Sie, 2013, w kategoriach Agile, Kanban, Scrum, XP, Zarządzanie

Dieta

I po raz kolejny będę pisał o diecie. O diecie dla organizacji. Tym razem zainspirował mnie artykuł, który Dion Almaer opublikował na portalu medium.com (swoją drogą sporo fajnych tekstów na tym portalu, sam też powoli zaczynam tam publikować – polecam).

Wróćmy na chwilę do poprzedniego wpisu w tym temacie oraz odpowiedzi nadesłanej przez Michała Gozderę. Ciekawą dyskusję wywołały powody przejścia na dietę. W przypadku diety mojej własnej może to być na przykład chęć lepszego samopoczucia czy też uzyskanie możliwości patrzenia w lustro bez odrazy do samego siebie. Może to być idea zdrowego i długiego życia, na które szans nie mamy, gdy mamy nadwagę i źle się odżywiamy. A może po prostu chcieli byśmy uzyskać lepszą sprawność fizyczną i wypracować lepszą kondycję by nie umierać po przebiegnięciu kilkunastu metrów w pogoni za odjeżdżającym autobusem.

Podobnie jeśli chcemy zmienić (odchudzić) naszą organizację również musimy mieć do tego dobry powód. Na tyle dobry byśmy sami byli do niego wystarczająco przekonani i byśmy mogli przekonać innych. Często będzie to już niepokojący stan obecny naszej firmy (nie możemy spokojnie spoglądać w lustro).

Dion w swoim artykule napisał coś bardzo istotnego – należy zacząć od restrykcyjnej diety, gdyż uprawianie sportu przy dużej nadwadze wcale nie sprawia przyjemności. Podobnie w przypadku organizacji, gdy cierpi ona na „nadwagę” nie sposób wdrożyć w niej pewnych metod takich jak na przykład TDD czy chociażby automatyzacja testów. A już na pewno nie będzie to przyjemne i łatwe.

Jak już wcześniej pisałem metody takie jak Kanban czy Scrum są swego rodzaju dietą dla naszej organizacji. Same w sobie nie wystarczą do tego, by już na zawsze być zwinnym. Do tego potrzeba długotrwałych zmian nawyków żywieniowych czyli w naszym przypadku zmiany kultury organizacyjnej.

Czy to znaczy, że z pewnymi praktykami i metodami musimy poczekać? Nie, czekać nie musimy, a nawet nie powinniśmy – wspomniane praktyki dodatkowo wzmacniają dyscyplinę i poprawiają efekty naszej „diety”. Niemniej jednak należy pamiętać o tym, że w pewnych sytuacjach będzie to bolesne i może nawet prowadzić do „uszczerbku na zdrowiu”. Bieganie przy dużej nadwadze może skończyć się problemami z kręgosłupem i/lub stawami u nóg, dlatego taki trening musi być dobrze dopasowany do naszych możliwości.

Zasada numer jeden: „mniej jeść” – a w zasadzie jeść rozsądniej i bardziej świadomie. Czy nie na tym właśnie bazuje Scrum czy Kanban? Mamy jeden backlog i ograniczone możliwości realizacji zadań więc musimy wybrać to co jest na tym backlogu najbardziej wartościowe.

Wyobraźmy sobie, że nasze codzienne menu jest zapisane w postaci backlogu – dodajmy limit kalorii (czyli nasze velocity) i teraz możemy uporządkować backlog tak by osiągnąć największą wartość (wartość odżywczą i jednocześnie przyjemność z jedzenia). Nie, nie próbowałem tego – to tylko taki eksperyment myślowy (ale w sumie kto wie…).

Jeszcze jedno wartościowe przesłanie z wspomnianego artykułu – bardzo ważne są widoczne efekty. To właśnie one wzmacniają naszą motywację do dalszego działania. Dlatego też warto zwłaszcza na początku obrać strategię małych zmian dających widoczne efekty.


Skomentuj