blog.testowka.pl

O tym jakie to „ciekawe” i „unikatowe” oferty pracy mamy na rynku…

opublikowany przez 12, Wrz, 2013, w kategoriach Inne, Praca

worksucks

Wszelkiej maści rekruterzy i head hunterzy coraz częściej zapełniają folder ze spamem w mojej skrzynce pocztowej. Na portalach społecznościowych typu Golden Line i LinkedIn korespondencja tego typu stanowi przeważającą większość wiadomości, które otrzymuję.

Dlaczego z reguły na nie nie odpowiadam? Ponieważ nie chce pracować dla firmy, która traktuje ludzi jak zasoby – jeśli nie zadają sobie trudu by samemu dotrzeć do potencjalnych pracowników, to raczej nie będzie im później na nich zależało. Pomijam już kwestie tego, że jakość takich usług zazwyczaj (pewnie nie zawsze) pozostawia wiele do życzenia. Jak ktoś, kto nie zna mojej firmy może znaleźć mi odpowiednich pracowników, których ja sam bym zatrudnił.

Niestety tego typu handel żywym towarem staje się coraz bardziej popularny na całym świecie. Jest na szczęście też coraz więcej inicjatyw które stanowczo walczą z tego typu bezsensownym marnotrawieniem ludzkiego potencjału.

Piszę tutaj nie tylko jako teoretyk ale też praktyk, który miał (nie) przyjemność korzystać z takich usług zarówno jako rekrutowany jak i ten, który postanowił spróbować skorzystać z usług firmy zajmującej się rekrutacją do wyszukania i pozyskania odpowiednich pracowników – w ramach eksperymentu (który kosztował nas bardzo dużo niestety).

Poniżej prezentuje jedną z wiadomości jakie otrzymałem na Golden Line oraz moje komentarze:

Witam Panie Wiktorze,

W imieniu dyrektora personalnego, globalnego lidera rozwiązań informatycznych, poszukuję do nowoczesnego centrum w Krakowie, osób na stanowisko: Tester Oprogramowania.

Ofertę wyróżnia:

-Bardzo ciekawa praca oparta o najnowsze technologie
-Możliwość udziału w innowacyjnych projektach
-Rozwój wiedzy i kompetencji poprzez zaprojektowaną ścieżkę kariery
-Rozbudowany pakiet szkoleń wprowadzających, obejmujący szkolenia techniczne, technologiczne oraz z umiejętności miękkich
-Przyjazna atmosfera w pracy
-Dostęp do prywatnej opieki medycznej
-Karta Benefit MultiSport
-Bardzo dobre warunki finansowe, w granicach 5 – 8 tys zł brutto

Wymagania:

-Wykształcenie wyższe techniczne
-Podstawowa znajomość relacyjnych baz danych i SQL
-Znajomość zagadnień z zakresu testowania aplikacji i zapewniania jakości
-Znajomość zagadnień z zakresu metod analizy strukturalnej i obiektowej
-Znajomość języka angielskiego
-Zdolność uczenia się i wykorzystywania doświadczeń
-Komunikatywność

Czytając tego maila miałem ochotę zanegować wszystko co było w nim napisane, a więc po kolei:

W imieniu dyrektora personalnego, globalnego lidera rozwiązań informatycznych, poszukuję do nowoczesnego centrum w Krakowie, osób na stanowisko: Tester Oprogramowania.

Co to za lider, który wstydzi się podać swoją nazwę? To tani chwyt, który pozwala rekruterowi nawiązać pierwszy kontakt. Pamiętajcie, ze rekruterzy to sprzedawcy, a sprzedawcy są od tego żeby wcisnąć nam coś czego nie potrzebujemy. Jak czegoś na prawdę potrzebujemy to sami potrafimy to znaleźć i zdobyć. Nie jesteśmy przecież upośledzeni – przecież pracujemy w IT, no nie?

Ciekawe ponadto dlaczego pan rekruter myśli, że mógłbym z moim doświadczeniem być zainteresowany pracą jako Tester Oprogramowania. Ciekawe czy w ogóle zapoznał się z moim profilem.

Ofertę wyróżnia:

O nie wątpię, że wyróżnia… A właściwie… to wątpię… Mniej więcej to samo jest w każdej ofercie…

-Bardzo ciekawa praca oparta o najnowsze technologie

Ciekawe jakie to technologie? Java, C#, Ruby on Rails? To wszystko to nie jest nic nowego? Jak już ktoś pisze o najnowszych technologiach to lepiej by było, gdyby podał o jakie technologie chodzi. Przy okazji (zakładając, że faktycznie są to najnowsze technologie) wzrosły by sznase na znalezienie kogoś, kto daną technologią się interesuje.

-Możliwość udziału w innowacyjnych projektach

Ciekawe co ogłoszeniodawca rozumie przez innowacje? To temat rzeka.

-Rozwój wiedzy i kompetencji poprzez zaprojektowaną ścieżkę kariery

Fajnie, że ktoś wie lepiej ode mnie co jest dla mnie dobre i z góry zaprojektował moją ścieżkę kariery. Poza tym nie rozumiem jak zaprojektowana ścieżka kariery ma się do rozwoju wiedzy i kompetencji?

-Rozbudowany pakiet szkoleń wprowadzających, obejmujący szkolenia techniczne, technologiczne oraz z umiejętności miękkich

Czytam to i myślę sobie: czyli macie tak poplątane procesy i badziewny produkt, że potrzebne są szkolenia wprowadzające by móc cokolwiek z nim zrobić? Dodatkowo uważacie, że problem leży w umiejętnościach miękkich jak na przykład radzenie sobie ze stresem, rozwiązywanie konfliktów – zwłaszcza z managerami, o i może motywacja! 

A może się mylę i chodzi o to, że i tak nie liczą na to, że zatrudnią kogoś kto wie cokolwiek i z góry zakładają, że trzeba będzie kogoś takiego od zera wszystkiego nauczyć.

-Przyjazna atmosfera w pracy

Czy szanowny rekruter był w tej firmie, pracował tam i wie, że taka właśnie atmosfera tam panuje?

-Dostęp do prywatnej opieki medycznej
-Karta Benefit MultiSport

O super, ale to akurat dzisiaj już chyba nie wyróżnia ofert pracy. Może się mylę…

-Bardzo dobre warunki finansowe, w granicach 5 – 8 tys zł brutto

O! Pierwszy pozytyw, wreszcie w ofertach podają widełki finansowe! Po przeliczeniu 3500-5500 na rękę. Chyba całkiem nieźle jak na stanowisko Tester Oprogramowania.

Dobrze – przejdźmy do wymagań:

-Wykształcenie wyższe techniczne

Ups, niestety nie spełniam tego wymagania, więc odpadam. Jest na pierwszym miejscu, więc pewnie jest to najważniejsze. Niestety mam 8 lat doświadczenia w branży i ledwo skończyłem 26 lat. Nie było czasu na studia, które poza papierkiem w obecnej rzeczywistości nic by mi nie dały. Jakie szczęście, że są firmy które bardziej cenią doświadczenie niż papier.

-Podstawowa znajomość relacyjnych baz danych i SQL

Co to znaczy „podstawowa”? Znam SQL, potrafię kilka zapytań stworzyć jeśli będzie trzeba.

-Znajomość zagadnień z zakresu testowania aplikacji i zapewniania jakości

Skoro przyszli do mnie z ofertą pracy jako tester oprogramowania to chyba wybrali właśnie mnie na podstawie tego, że wedle ich oceny mam jakieś umiejętności z tego zakresu.

-Znajomość zagadnień z zakresu metod analizy strukturalnej i obiektowej

„Analiza strukturalna” – za cholerę nie wiem o co chodzi – pytam więc Google. Wyniki, to fizyka, chemia, geodezja – czy oni na pewno szukają testera? Może chodziło o programowanie strukturalne i obiektowe?

-Znajomość języka angielskiego

Heloł mai nejm iz aj perfekt spik englisz. 

-Zdolność uczenia się i wykorzystywania doświadczeń

Wydawało mi się, że każdy człowiek (i ie tylko jest do tego zdolny) – widocznie się myliłem.

-Komunikatywność

Tą zdolność, też chyba każdy z nas posiada.

Ciekawa oferta – wysłał bym CV. Szkoda tylko, że go nie posiadam – wszystkie informacje na mój temat potrzebne do rekrutacji są na moim profilu na LinkedIn.

Generalnie ogłoszenie nudne jak flaki z olejem. Jak przerażająca większość ogłoszeń. Nie to żebym sam nigdy takich nie tworzył, ale teraz już wiem, że to nuda.

Także drodzy pracodawcy jeśli szukacie ciekawych i wartościowych ludzi to musicie oferować ciekawą i wartościową pracę – taka praca musi być też odpowiednio opisana by zainteresować właściwe osoby.

Jeśli szukacie ludzi, którym będzie zależeć na waszej firmie i waszych produktach to wam też musi zależeć na tych ludziach i ich odpowiednim wyborze. Dlatego nie zlecajcie tak ważnej dla całej organizacji sprawy komuś z zewnątrz.


4 Comments for this entry

  • tomek

    W podobnej do w/w oferty przeczytałem zdanie:

    „Jeśli nie jest Pan zainteresowany, będę wdzięczna za przesłanie wiadomości potencjalnie zainteresowanym zmianą pracy kolegom.”

    na które pół żartem pół serio odpowiedziałem Pani:

    „Niestety nie przekażę tej oferty – zgodnie z Pani prośbą – kolegom, aby nie być posądzonym o dyskryminację za względu na płeć przez koleżanki.”

    😉

  • Ceti

    Przynajmniej nie wymagali Listu Motywacyjnego…

  • artnowo

    Z tą analizą strukturalną to trochę kulą w płot…dorzuć do tego Googla słowa kluczowe DFD albo ERD.

  • Nv

    Co ciekawe, dostałam tą samą ofertę ale zarobki na poziomie 6-9..hmm inny klient? czy fantazja rekrutera?

1 Trackback or Pingback for this entry

Skomentuj